Wczorajszy dzień był epicki. Cieszę się, że zdecydowałyśmy się spotkać z lubym Oli i jego kuzynem, mimo tego, że chciałyśmy (no dobra, ja chciałam :D) zwiać gdy ich ujrzałyśmy. Bilard, w którego pomimo tego, że grałam po raz pierwszy i nauka była dosyć trudna to go polubiłam haha i oczywiście trunek dla smaku i w jakichś sposób rozluźnienia sytuacji :) Podsumowując, mamy razem z pipą już plany na sierpień. Obyśmy nie okazały się naiwne </3 A jakby co, to przypierdolić też potrafię więc kurwa się pilnuj :)))
A teraz kilka foteczek z wczorajszego dzionka ♥
 |
| takie tam, pod knajpą wietnamską zupełnie randomową :D |
 |
| gouonbeczki ♥ |
 |
| temu dziecku, to bym z chęcią przypierdoliła. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz