Naprawdę cudowne wakacje... =.=
Brak kasy = brak rozrywki
brak rozrywki = brak uśmiechu
brak uśmiechu = smutek
smutek = płacz
Na szczęście do urodzin zostało, hm 20 dni! ♥ Oby szybko zleciało bo wtedy zarobię kaskę i będę mogła przepierdolić na głupoty. Oraz melanże, of korsss !
Jakoś od paru dni mi dziwnie, aż za dziwnie. Jeszcze dobijam się przymulającymi piosenkami. Superowsko. Wyszłabym na spacerek bo nie lubię siedzieć na kompie ciągle, nudzi mnie to. Dlatego przypomniało mi się o blogu! Chyba wyjdę sobie zaraz połazić gdziekolwiek bo umrę, jestem raczej typem szwędacza haha. Poza tym są wakacje, rok szkolny sobie przesiedzę na chacie przed książkami, teraz chcę się bawić. Z kimkolwiek, gdziekolwiek (no w sumie, hm.. z dresami nie). Może uda mi się namówić tego prosiaka kupkowskiego na spacerek ale chyba złapał na mnie foszka.
Kupiłam w końcu inną sukienkę na weselę. Różową koronkową przed kolano, mi tam się podoba :)
Przeszłam na lekką dietę, lekką czyli... staram się nie jeść. Wiem, że tak się nie powinno robić ale muszę sobie żołądek skurczyć inaczej nici. Mimo upewniania różnych osób, nie czuję się szczupła. Poczuję się tak, gdy na wadzę pokaże się liczba 50. Będę wtedy na maksa szczęśliwa. A jak na razie, muszę walczyć z 8kg..
W sumie lubię być workiem na ziemniaki, hahaha ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz